Marketing nieruchomości często skupia się wyłącznie na przyjemnych momentach - wręczaniu kluczy z eleganckim brelokiem, otwieraniu szampana czy gładko przebiegających spotkaniach u notariusza. Rzeczywistość bywa jednak bardziej skomplikowana. Transakcje opiewające na setki tysięcy złotych angażują kilkanaście niezależnych osób i instytucji, co sprawia, że w ostatniej chwili mogą pojawić się nieprzewidziane przeszkody.
Gdy na ostatniej prostej pojawia się problem
Telefon od klienta na dzień przed planowaną wizytą u notariusza z informacją o cofnięciu decyzji kredytowej przez bank albo nagłe zalanie mieszkania tuż przed przekazaniem kluczy potrafią wywołać paniku. W takich momentach kluczowe znaczenie ma to, czy obok znajduje się osoba, która pomogła jedynie w wystawieniu ogłoszenia, czy doświadczony partner biznesowy.Prawdziwa wartość dobrego biura nieruchomości nie ujawnia się wtedy, gdy wszystko idzie gładko, ale właśnie w krytycznych momentach.